Wywiad Biskupa Slawomira Odera

Cieszę się z budowania relacji międzyludzkich - powiedział w wywiadzie dla KAI

bp Sławomir Oder

W rozmowie z KAI biskup gliwicki mówi o diecezji, którą objął trzy lata temu, 11 marca 2023 roku, przyjmując sakrę biskupią.

O. Stanisław Tasiemski OP, KAI: Diecezja gliwicka w tym roku obchodzi 34. rocznicę powstania. Czym wyróżnia się ta wspólnota Kościoła?

Bp Sławomir Oder: Diecezja gliwicka jest stosunkowo młoda – powstała w 1992 roku i 25 marca będziemy obchodzić 34. rocznicę jej utworzenia. To jednak wspólnota bardzo ciekawa i złożona. Jest głęboko zakorzeniona w śląskiej tradycji, duchowości i tożsamości, ale jednocześnie nosi w sobie ślady bardzo różnych doświadczeń historycznych.

Powstała z części dwóch diecezji – opolskiej i katowickiej. Granica między nimi przebiegała zgodnie z dawną granicą między Polską a Niemcami sprzed II wojny światowej. Oznacza to, że po obu stronach tej linii historia toczyła się inaczej. Dziś jednak ta dawna granica nie dzieli, lecz raczej staje się przestrzenią spotkania i jedności.

W naszej diecezji spotykają się różne tradycje formacyjne duchowieństwa i różne doświadczenia mieszkańców. Po II wojnie światowej na te tereny przybyło wielu, którzy utracili swoje domy na Wschodzie. Gliwice stały się nową ojczyzną dla licznych lwowiaków, zmuszonych do opuszczenia swojego rodzinnego miasta. To właśnie profesorowie ze Lwowa tworzyli początki Politechniki Śląskiej.

Ta różnorodność była kiedyś bardzo widoczna – nawet w formach pobożności czy używanych książeczkach do nabożeństwa. Dziś nie jest już tak wyraźna, ale wciąż stanowi ważne dziedzictwo. Jednocześnie budujemy własną tożsamość – tożsamość diecezji gliwickiej.

Ten tygiel, jest właściwie ogromnym bogactwem – tu spotykają się żywioł polski, niemiecki oraz kresowy. Osobiście nie znałem języka niemieckiego i obawiałem się, że będę musiał zmierzyć się z wyzwaniami duszpasterstwa w tym języku. Okazało się jednak, że dziś już tak nie jest. Oczywiście język niemiecki wciąż bywa używany w domach, chociaż rzadziej – nie spotykam go już w liturgii, a w niektórych parafiach odprawiane są jedynie sporadycznie nabożeństwa po niemiecku. To jednak przede wszystkim historia tej ziemi.

Tu mówiło się po polsku, tu po niemiecku, a tu – jak mówi się potocznie – godo się po śląsku. Ludzie modlą się i rozmawiają w różnych językach, ale dziś nie stanowi to problemu. Dzisiaj te różnice kulturowe są raczej bogactwem regionu. Nie zauważyłem, aby kwestie narodowościowe w jakikolwiek sposób wywoływały konflikty czy trudności. Ludzie tutaj żyją i pracują dla tej samej ziemi.

Ja pochodzę z Pomorza, z Torunia. Przyjechałem na Śląsk i początkowo była to dla mnie zupełnie nowa rzeczywistość. Po trzech latach bardzo mocno utożsamiam się z tym miejscem. Kiedy mówię, że jadę „do domu”, mam na myśli mamę i Toruń, ale kiedy mówię, że jestem „u siebie”, to właśnie na Śląsku.

Diecezja obejmuje zarówno silnie uprzemysłowione miasta Górnośląskiego Okręgu Przemysłowego, jak i bardziej rolnicze tereny północy regionu. Jak ta różnorodność wpływa na duszpasterstwo?

- Rzeczywiście południowa część diecezji jest bardzo silnie związana z tradycją przemysłową, przede wszystkim z górnictwem. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że dziś w wielu miejscach górnictwo należy już bardziej do historii niż do teraźniejszości. W samych Gliwicach funkcjonuje właściwie tylko jedna kopalnia. Etos górniczy pozostaje jednak bardzo żywy – w pamięci ludzi, w obchodach Barbórki, w orkiestrach górniczych czy pocztach sztandarowych obecnych w parafiach. To ważny element tożsamości tej ziemi.

Z kolei północna część diecezji, okolice Lublińca czy Kuźni Raciborskiej, ma zupełnie inny charakter – jest bardziej zielona, spokojniejsza, o wyraźnie rolniczym charakterze.

Ta różnorodność sprawia, że duszpasterstwo musi być elastyczne. Jako młoda diecezja wciąż poszukujemy najlepszych narzędzi głoszenia Ewangelii i budowania wspólnoty.

Jedną z inicjatyw było utworzenie trzech rejonów duszpasterskich – w Gliwicach, Tarnowskich Górach i Lublińcu. Szczególnie widać to w duszpasterstwie młodzieży. Dzięki temu młodzi mogą uczestniczyć w spotkaniach bliżej swojego miejsca zamieszkania, bez konieczności dojazdu do centrum diecezji.

Jedną z takich propozycji jest „Szkoła Modlitwy” – kilkudniowe spotkania, podczas których młodzi ludzie mają okazję do refleksji nad Słowem Bożym, modlitwy i rozeznawania swego powołania. Spotykają się ze swoimi rówieśnikami i kapłanami, którzy pomagają im w drodze duchowej.

Ksiądz Biskup był delegatem Konferencji Episkopatu Polski na synod o synodalności. Czy w parafiach udaje się dziś budować większą współodpowiedzialność świeckich za życie Kościoła?

- Jestem obecnie w trakcie wizytacji duszpasterskich w parafiach i muszę powiedzieć, że jest to przestrzeń, która wymaga dalszego rozwoju. Rady duszpasterskie istnieją, ale często ich funkcjonowanie ogranicza się przede wszystkim do kwestii ekonomicznych. Budowanie prawdziwej współodpowiedzialności jest procesem. Wymaga zarówno otwartości ze strony kapłanów, jak i gotowości świeckich do zaangażowania.

Trzeba też uczciwie powiedzieć, że nasze przeżywanie Kościoła bywa często „usługowe”. Przychodzimy do kościoła, ponieważ potrzebujemy sakramentów, słowa Bożego czy jakiegoś dokumentu. Trudniej jest przejść do aktywnego współtworzenia życia wspólnoty.

Dochodzi do tego jeszcze zjawisko zmian społecznych. W wielu miejscach powstają nowe osiedla na obrzeżach miast. Formalnie należą one do parafii, ale ludzie często traktują je jedynie jako miejsce noclegu. Pracują i spędzają większość czasu gdzie indziej.

Dlatego coraz częściej trzeba myśleć o duszpasterstwie wykraczającym poza granice jednej parafii. W naszej diecezji rozpoczęliśmy inicjatywę Forum Świeckich – spotkania przedstawicieli różnych parafii z dwóch sąsiadujących ze sobą dekanatów. Chodzi o to, by się poznać, wymienić doświadczeniami i zobaczyć, jakie bogactwo wspólnot istnieje w Kościele.

Zaangażowanie świeckich w życie parafii oraz we wspólnoty lokalne wykraczające poza jej bezpośredni krąg wynika w dużej mierze z faktu, że wiele osób świeckich pragnie dzielić się tym, co same otrzymały.

Dla mnie osobiście pięknym doświadczeniem jest to, że w diecezji, w której posługuje około 350 czynnych kapłanów diecezjalnych, mamy niemal drugie tyle świeckich, którzy ukończyli różnego rodzaju kursy i formację oraz są gotowi podjąć współodpowiedzialność za życie parafii.

Dlatego – choć czynnik demograficzny, czyli zmniejszająca się liczba kapłanów w parafiach, z pewnością wpływa na kształt i formy duszpasterstwa – aktywizacja świeckich w życiu parafialnym jest przede wszystkim wynikiem rosnącej świadomości ich podmiotowości. Ta świadomość rozwija się zarówno wśród kapłanów, jak i – przede wszystkim – wśród samych świeckich.

Jedną z decyzji księdza biskupa było także wprowadzenie większej przejrzystości finansowej w parafiach.

- Tak, chodzi między innymi o wyraźne oddzielenie konta parafii od prywatnych kont księży. Jest to rozwiązanie wynikające zarówno z prawa kanonicznego, jak i z przepisów prawa państwowego. Kościół funkcjonuje w konkretnym kontekście społecznym i prawnym i nie może tego ignorować. Transparentność jest czymś naturalnym – buduje zaufanie i ułatwia dialog.

Ksiądz Biskup dużo mówi o młodych ludziach. Jak dziś wygląda sytuacja katechezy i duszpasterstwa młodzieży?

- Z pewnością obecność katechezy w szkole jest czymś niezwykle ważnym – zarówno ze względu na aspekt religijny, jak i czysto ludzki. Pozbawienie młodych ludzi możliwości zapoznania się z zasadami religii oraz zamknięcie ich życia na wymiar transcendentny prowadzi do ich zubożenia. Odbiera im także szansę poznania prawdy o człowieku oraz budowania życia w oparciu o wartości i aksjologię.

Dlatego, moim zdaniem, jest to swoisty zamach na nadzieję młodych ludzi – pozbawianie ich możliwości przeżywania własnej tożsamości religijnej również w środowisku, które jest ich codziennością, czyli w szkole.

Z drugiej jednak strony to, co obecnie dzieje się w naszych szkołach, paradoksalnie może przynieść także pewne dobro. Często bowiem bywa tak, że – w sposób można powiedzieć opatrznościowy – nawet z tego, co złe i grzeszne, Bóg potrafi wyprowadzić dobro. Sytuacja ta pozwoliła mocniej podkreślić wartość katechezy przy parafialnej oraz skłoniła do głębszej refleksji nad formacją stałą w Kościele.

Obecnie trwają bardzo zaawansowane prace nad kształtem tej katechezy. Również w naszej diecezji gliwickiej podejmujemy ten temat i zastanawiamy się, w jaki sposób zaproponować młodym ludziom formację oraz doświadczenie Kościoła jako wspólnoty wiary, właśnie w ramach parafii.

Szkoła jest przede wszystkim miejscem przekazywania wartości o charakterze kulturowym i intelektualnym. Wiara natomiast rodzi się przede wszystkim we wspólnocie modlącej się, przeżywającej swoją tożsamość także poprzez sakramenty, a szczególnie poprzez Eucharystię.

Dlatego – używając języka św. Jana Pawła II – katecheza powinna mieć jakby dwa „płuca”. Pierwsze ma charakter instytucjonalny i polega na przekazywaniu wiedzy o historii religii, elementach stanowiących podstawę naszej tożsamości narodowej i europejskiej, a także o wartościach i aksjologii. Drugie natomiast jest płucem stricte duchowym – oddycha się nim we wspólnocie parafialnej, która modli się, żyje Eucharystią, sakramentami i Słowem Bożym.

Często słyszymy dziś w mediach o „kryzysie Kościoła”, przytacza się statystyki, znaczny spadek liczby alumnów wyższych seminariów duchownych. Czy dotyczy to także diecezji gliwickiej?

- Nasza praca z młodzieżą i inicjatywy, które podejmujemy, mają przede wszystkim na celu towarzyszenie młodym ludziom w rozeznawaniu własnej drogi i powołania w świecie. Chociaż obecnie liczba kleryków w seminarium jest stosunkowo niewielka – mamy sześciu alumnów przygotowujących się do kapłaństwa w seminariach w Opolu i Katowicach, na wczesnym etapie formacji – spotkania i kontakt z młodzieżą napełniają mnie dużą nadzieją.

Podczas spotkań modlitewnych jest także okazja do rozmowy bezpośredniej. Już kilku chłopców przyszło do mnie i wyraziło wyraźne pragnienie wstąpienia do seminarium. Czasami medialne doniesienia o „kryzysie powołań” mogą być przesadzone. Życie Kościoła jest wciąż aktywne i żywe, a wielu ludzi z zaangażowaniem i miłością podchodzi do swojej chrześcijańskiej tożsamości. Przejawem tego jest m.in. rozwój powołań do diakonatu stałego.

W naszej diecezji mamy obecnie czterech wyświęconych diakonów, a w tym roku zgłosiła się grupa kolejnych mężczyzn pragnących podjąć tę drogę – pięciu panów, którzy chcą rozpocząć formację do diakonatu. Dlatego powołałem delegata ds. formacji do diakonatu stałego, który będzie im towarzyszył w tej drodze.

Budynek Kurii diecezjalnej znajduje się w bezpośrednim sąsiedztwie Politechniki Śląskiej. Czy sprzyja to kontaktowi ze środowiskiem akademickim?

- Tak, rzeczywiście nasze położenie jest tutaj szczególne. Znajdujemy się w pomieszczeniach, które historycznie należały do niższego seminarium duchownego. Po przemianach powojennych stały się one siedzibą studium wojskowego Politechniki. Następnie, po przemianach demokratycznych w 1989 roku i po utworzeniu diecezji, budynki te wróciły w posiadanie Kościoła. Obecnie mieści się tu kuria diecezjalna, a także rezydencja biskupa diecezjalnego i biskupa pomocniczego. Funkcjonuje tu również wspólnota sióstr zakonnych, które podejmują swoją posługę.

Kościół stanowiący część tego kompleksu kurialnego pełni podwójną funkcję: jest zarówno kościołem parafialnym, jak i akademickim. Przy parafii działa duszpasterstwo akademickie, dlatego kontakt ze środowiskiem uniwersyteckim jest w pewnym sensie wpisany w nasze powołanie – choćby ze względu na samą bliskość i codzienną obecność.

Dzięki temu mamy okazję spotykać się z profesorami i przedstawicielami świata nauki. Muszę powiedzieć, że nasze relacje z władzami Politechniki są bardzo dobre — serdeczne i oparte na wzajemnym szacunku. Uczestniczymy w różnych wydarzeniach o charakterze akademickim jako przedstawiciele Kościoła. Z drugiej strony zapraszamy środowisko akademickie na nasze uroczystości, na przykład na Msze inaugurujące rok akademicki. Studenci również licznie biorą w nich udział.

Charakterystyczną cechą środowiska Politechniki jest jego wielonarodowość i wielojęzyczność. W związku z tym duszpasterstwo prowadzone w tym miejscu nie ogranicza się tylko do języka polskiego. Oferujemy również posługę w języku angielskim, a w razie potrzeby także w języku hiszpańskim.

Jest to nasza codzienność. Świat Politechniki jest szczególnie interesujący, ponieważ ludzie zajmujący się poznawaniem praw przyrody i zgłębianiem mechanizmów funkcjonowania świata często wykazują dużą wrażliwość na pytania o źródło i Autora tego niezwykłego ładu, jakim jest życie i rzeczywistość, w której funkcjonujemy. Z tego punktu widzenia jest to środowisko bardzo wdzięczne jako partner dialogu. Jednocześnie jest to dla nas stałe wyzwanie. Współcześni ludzie mają bowiem wysokie wymagania – nie wystarczy już jedynie zaproponować modlitwę czy spotkanie religijne. Trzeba zaproponować coś więcej: dialog, refleksję i obecność.

Ta ziemia ma zresztą swoją tradycję duszpasterstwa akademickiego. Wiele osób pamięta księdza Herberta Hlubka, znanego i cenionego duszpasterza akademickiego. Dla wielu ludzi pozostaje on do dziś ważną postacią. Być może właśnie dziś potrzebowalibyśmy kogoś na jego miarę. Dlatego od października tego roku zostanie powołany duszpasterz środowiska akademickiego- naukowego. Dotychczas funkcjonowało duszpasterstwo studentów, natomiast wyznaczyłem już kapłana, który – idąc w pewnym sensie drogą księdza Hlubka – będzie kierował swoją propozycję także do profesorów, pracowników naukowych i szerzej: do ludzi świata nauki.

Diecezja nie ma jeszcze własnych beatyfikowanych czy kanonizowanych postaci, ale czy pojawiają się kandydaci na ołtarze?

- To prawda. W czasie Kongresu Eucharystycznego, który odbył się dwa lata temu, zorganizowaliśmy sympozjum poświęcone właśnie powołaniu do świętości. Z tej okazji zorganizowaliśmy sympozjum naukowe, którego celem było przedstawienie ewentualnych kandydatów do chwały ołtarzy.

W naszej diecezji do tej pory nie został jeszcze otwarty żaden proces beatyfikacyjny. Jednak trwający w Krakowie proces Heleny Kmieć – wolontariuszki zamordowanej w Boliwii – w pewien sposób również nas dotyka. Była ona bowiem związana z duszpasterstwem akademickim w Gliwicach, studiowała na Politechnice Śląskiej i uczestniczyła w życiu wspólnoty akademickiej przy tutejszym kościele. Jest to więc postać, która mobilizuje i przypomina, że powołanie do świętości nie jest jedynie rzeczywistością historyczną, ale pozostaje wyzwaniem uniwersalnym i wciąż aktualnym.

Podczas wspomnianego sympozjum, które zakończyło Kongres Eucharystyczny, pochyliliśmy się także nad kilkoma postaciami, które – jak się wydaje – mają duży potencjał w kontekście ewentualnego procesu beatyfikacyjnego.

Jedną z nich jest Franciszka z Lubecka (1867-1935) – polska mistyczka żyjąca na przełomie XIX i XX wieku. Jej grób znajduje się przy kościele w Lubecku, a kult tej prostej, zwyczajnej kobiety jest tam bardzo żywy. Nie wiadomo nawet, czy potrafiła czytać i pisać, ale z pewnością posiadała niezwykłą zdolność „czytania” ludzkich serc. Pomagała ludziom podejmować decyzje i znajdować odpowiedzi na ważne życiowe pytania, mimo że sama była osobą bardzo prostą. Do dziś jej prywatny kult pozostaje niezwykle żywy.

Drugą postacią jest ksiądz Teodor Christoph z Miasteczka Śląskiego (1839.1893) – kapłan, który miał ogromny wpływ na powołania kapłańskie w swoim środowisku. Pamięć o nim wciąż jest tam bardzo silna. Był duszpasterzem, który miał ogromny wpływ na rozeznawanie powołań młodych ludzi. Kilkunastu, a może nawet kilkudziesięciu kapłanów wywodzi się właśnie z jego duchowego oddziaływania. Do dziś młodzi ludzie, kiedy idą na egzamin lub stoją przed ważnym wyborem życiowym, odwiedzają jego grób, modlą się tam i zabierają stamtąd kamyki lub odrobinę ziemi jako znak zawierzenia jego wstawiennictwu.

Kolejną postacią, o której wielu mówi na podstawie osobistego doświadczenia, jako o osobie odznaczającej się heroicznością cnót, jest ksiądz Herbert Hlubek (1929 -2013), Również o nim mówi się jako o człowieku, który w znaczący sposób wpłynął na życie wielu młodych ludzi i ukształtował całe pokolenie chrześcijan świadomych swojej odpowiedzialności za Kościół.

Można więc powiedzieć, że nasza diecezja – choć nie ma jeszcze otwartego żadnego procesu beatyfikacyjnego – nosi się z zamiarem rozpoczęcia przynajmniej jednego. Nie chciałbym jeszcze przesądzać, której z tych postaci będzie on dotyczył, ale mam nadzieję, że przyszły rok będzie czasem, kiedy będziemy mogli cieszyć się z otwarcia takiego procesu.

Co po trzech latach posługi biskupiej daje księdzu biskupowi największą radość?

- Muszę powiedzieć, że Pan Bóg obdarzył mnie wieloma motywami do radości. To poczucie towarzyszy mi od pierwszego dnia, kiedy przekroczyłem progi seminarium duchownego w Pelplinie. Doskonale pamiętam moment, gdy przyjechałem tam, aby rozpocząć formację. Wtedy właśnie w moje serce wlała się radość, która – mimo różnych życiowych doświadczeń i trudności – nigdy mnie nie opuściła.

Świadomość radości z powołania do kapłaństwa, z bycia księdzem i możliwości służenia ludziom w Kościele jest dla mnie czymś niezwykle cennym. W wielu po ludzku trudnych sytuacjach staje się ona dla mnie punktem odniesienia i umocnienia.

Jako biskup bardzo cieszę się z budowania relacji z ludźmi, którzy tu mieszkają, z osobami powierzonymi mojej trosce duszpasterskiej. Posługuję na ziemi węgla – wśród ludzi ciężkiej pracy, wśród górników. Wydawało mi się, że nie mógłbym w pełni zrozumieć swojej misji i być blisko tych ludzi, gdybym nie poznał warunków ich pracy. Dlatego poprosiłem o możliwość zjazdu do kopalni. Było to dla mnie niezwykłe doświadczenie. Zjechałem na głębokość ponad tysiąca metrów, a następnie niemal pięć kilometrów w głąb ziemi, na ścianę, gdzie górnicy pracują w bardzo trudnych warunkach – w wilgoci, wysokiej temperaturze i dużym zapyleniu. Choć byłem odpowiednio przygotowany przez osoby, które mi towarzyszyły, przeżyłem to – nawet jako zwykły obserwator – jako ogromny wysiłek fizyczny. Tym większy mam szacunek dla ludzi, którzy codziennie tam pracują. Ja byłem tam zaledwie cztery godziny, a oni spędzają w takich warunkach całe lata. To było dla mnie wielką radością, że mogłem być z nimi i choć na chwilę podzielić ich codzienność.

Budowanie zwykłych, ludzkich relacji polega także na tym, by zatrzymać się przy drugim człowieku, porozmawiać, zapytać o jego życie. Jedną z inicjatyw, które towarzyszą mojej posłudze biskupiej od samego początku, było wpisanie się w piękną tradycję duszpasterstwa młodzieży w diecezji gliwickiej poprzez zwołanie forum młodzieży.

Pamiętam pierwsze spotkanie, na którym było bardzo wielu młodych ludzi. Kiedy do nich podchodziłem, patrzyli na mnie z pewnym zakłopotaniem. Podczas drugiego spotkania mieli już odwagę podejść i porozmawiać. Na trzecim witali mnie z radością i przyjmowali niemal jak ojca. To było bardzo piękne doświadczenie budowania relacji.

Dzisiaj te spotkania – zarówno w rejonach duszpasterskich, jak i w ramach powstającej szkoły modlitwy oraz wielu innych inicjatyw – są dla mnie czymś niezwykle cennym. Wychodzenie naprzeciw młodym ludziom jest wielką radością.

Pięknym doświadczeniem są również wizytacje duszpasterskie w parafiach. Szczególnie poruszające są dla mnie spotkania z osobami starszymi i chorymi w ich domach. Widzę wtedy ich radość ze spotkania z biskupem, który przychodzi, aby ich odwiedzić w ich codziennej rzeczywistości.

Ważnym wymiarem mojej kapłańskiej radości jest także budowanie relacji z kapłanami. Starałem się odwiedzić wszystkie dekanaty i spotkać się z każdym księdzem. Przyznam, że mam trudność z zapamiętywaniem imion i nazwisk, dlatego czasem muszę spotkać kogoś kilka razy, aby dobrze go zapamiętać. Dziś jednak rozpoznaję już właściwie wszystkich kapłanów mojej diecezji.

Najważniejsze jest dla mnie to, że nasze relacje są naturalne i serdeczne. Nie mają charakteru jedynie formalnego czy instytucjonalnego, ale są wyrazem naszej wspólnej miłości do Kościoła oraz wdzięczności Chrystusowi za dar powołania. I to właśnie jest dla mnie źródłem wielkiej radości.

 

Msze święte w języku angielskim i hiszpańskim

Coraz częściej w naszych miejscach pracy, na uczelniach i w sąsiedztwie spotykamy osoby z zagranicy – z Azji, Ameryki Południowej i innych części świata. Wielu z nich pragnie uczestniczyć w Eucharystii, ale nie zna języka polskiego.

Z inicjatywy Biskupa gliwickiego Sławomira Odera powstała możliwość uczestniczenia we Mszy Świętej oraz skorzystania z sakramentu spowiedzi w języku angielskim i hiszpańskim. Posługę podjęli werbiści z Bytomia: o. Maciej Baron SVD (angielski) i o. Mirosław Piątkowski SVD (hiszpański), a koordynacją zajmują się Siostry ze Zgromadzenie Sióstr Służebnic Przebitych Serc Jezusa i Maryi.

Może właśnie obok Ciebie jest ktoś, kto czeka na taką informację?

Nie wstydź się podjąć tematu wiary i powiedzieć:

„Możesz uczestniczyć we Mszy Świętej w swoim języku.”

Przekaż zaproszenie dalej:

Przekaż 1,5% dla naszej parafii

Prosimy o wsparcie i przekazanie 1,5 % podatku na rzecz naszej parafii:

 

KRS: 0000283966

Cel: Parafia św. Teresy – Zabrze

 

To nic nie kosztuje, zajmuje tylko chwilę przy wypełnianiu PIT, a stanowi realne wsparcie dla naszej wspólnoty. Dzięki Twojej decyzji możemy rozwijać inicjatywy duszpasterskie, charytatywne i parafialne dzieła. Mały gest – wielkie dobro.

  • Jeśli złożyłeś PIT-OP w ubiegłym roku, to obowiązuje on również w kolejnych latach! Nie składasz go już ponownie, o ile nic się nie zmienia;
  • Nowy PIT-OP składa się tylko wtedy, gdy chcesz: zmienić organizację pożytku publicznego (OPP), zmienić cel szczegółowy lub odwołać wcześniejsze oświadczenie;

 

Bóg zapłać wszystkim, którzy wspierają 1,5% podatku naszą parafię!

Katolickie Przedszkole Tęcza

  • Katolickie Przedszkole "Tęcza" ogłasza nabór na rok 2026/2027.
  • Kontakt w sprawie zapisów pod numerem telefonu 501 545 340.

Katolickie Przedszkole „Tęcza” powstało w 1997 roku w budynku katechetycznym przy Parafii św. Teresy, która jest organem prowadzącym przedszkole.

Celem przedszkola jest traktowanie dziecka jako małego człowieka, mającego swoje radości i marzenia, ale także smutki i problemy. Ponadto pragniemy stworzyć mu możliwość realizacji siebie poprzez własne doświadczenia w oparciu o zrozumienie i miłość, która jest fundamentem wszystkiego. Dlatego na miłości przez duże „M” oparliśmy wychowanie w naszym przedszkolu, a TĘCZA, która jest jej symbolem, jak łukiem ogarnia nie dający się zmierzyć obszar nieba i serca dzieci przepełnia barwami miłości, dobroci, szacunku i wiary.

Chcemy, aby nasze zamierzenia osiągnęły swój cel, a przedszkole było dla dziecka drugim domem, dlatego stawiamy na stały kontakt z Rodzicami i współpracę na każdym polu.

 

XXX Zabrzańskie Chóralne Spotkania Kolędowe

W niedzielę 11 stycznia 2026 r. w naszej parafii odbyły się XXX Zabrzańskie Chóralne Spotkania Kolędowe. O godzinie 15:00 wierni licznie zgromadzili się, by wspólnie przeżywać piękno kolęd i pastorałek w wykonaniu zaproszonych chórów.

 

Przed publicznością zaprezentowali się Resonans con tutti – Zabrzański Chór Młodzieżowy im. NG Kroczka oraz Zespół Kameralny Santarello z Katowic, wprowadzając słuchaczy w wyjątkową, pełną radości i wzruszeń atmosferę. Koncert był dla wielu duchowym i artystycznym przeżyciem, a także pięknym domknięciem okresu Bożego Narodzenia. Na szczególne podkreślenie zasługuje także praca dyrygentów: Waldemara Gałązki, Arleny Różyckiej-Gałązki i Natalii Gałązki prowadzących dziś chór Resonans con tutti oraz Iwony Bańskiej, dyrygentki zespołu Santarello, których profesjonalizm, pasja i muzyczna wrażliwość nadały koncertowi wyjątkowy poziom artystyczny.

Spotkanie poprowadził Piotr Kunce, a połączonymi chórami dyrygował również nasz proboszcz, Ksiądz Prałat Piotr Klemens, za co serdecznie dziękujemy. 

Wyrazy wdzięczności kierujemy także do Łukasza Figy za wspaniałe fotografie, które z wielką wrażliwością zatrzymały te muzyczne chwile w kadrze i pozwolą do nich wracać jeszcze długo po koncercie.

Dziękujemy wszystkim wykonawcom i uczestnikom za wspólne kolędowanie i już dziś zapraszamy na kolejne muzyczne spotkania w naszej parafii.

➡️ GALERIA ZDJĘĆ ⬅️

 

List Pasterski na Niedzielę św. Rodziny

List Pasterski Konferencji Episkopatu Polski na Święto Świętej Rodziny

Bóg marzy o rodzinie, która jest domem dla miłości

 

 

 

Drodzy Siostry i Bracia,

 

dzisiejsze pierwsze czytanie zaczyna się od bardzo prostych słów: „Pan uczcił ojca przez dzieci, a prawa matki nad synami utwierdził.” To nie jest poezja. To jest Boża logika. Bożym planem jest, by rodzice byli źródłem błogosławieństwa dla swoich dzieci. W świecie nieskażonym złem, ramiona kochających rodziców zawsze byłyby przedłużeniem ramion samego Boga. Każdy z nas zna jednak wiele historii trudnych, przepełnionych bólem, czasem już od samego momentu poczęcia się dziecka. W niedzielę Świętej Rodziny chcemy jednak z całą mocą przypomnieć, że będąc dziećmi Bożymi, wszyscy jesteśmy powołani do głębokich relacji. Nasz dobry Ojciec, który zna nas po imieniu, ma dla nas dobry plan, nawet wtedy, gdy zawiodą najbliżsi.

 

  1. Rodzina - dar i zadanie

 

Mimo że tak bardzo potrafimy się od siebie różnić, mamy jednak wspólne potrzeby. Każdy z nas, już od pierwszych chwil istnienia, pragnie poczucia bezpieczeństwa, ciepłego przyjęcia, obecności drugiego człowieka, kontaktu czy pocieszenia. Tam, gdzie te ludzkie potrzeby nie były w wystarczającym stopniu zaspokojone, tworzą się rany. Ktoś może powiedzieć: „Ja nie miałem domu jak z reklamy. Były nałogi, była przemoc, było dużo samotności lub poczucia porzucenia”. Nasz Ojciec potrafi jednak z nawet popękanych cegieł zbudować dom. Z Bożą i ludzką pomocą w tym domu też może być ciepło. Bo Bóg naprawdę marzy o rodzinie, która jest domem dla miłości. Właśnie dlatego Ojciec posłał na świat swojego Syna Jezusa, naszego Zbawiciela. Każdy z nas, doświadczając ran, trudów codzienności i grzechów może uchwycić się Jezusa i dać Mu się poprowadzić. To uchwycenie się nazywamy wiarą.

 

Dzisiejsza Ewangelia pokazuje nam Świętą Rodzinę. Trzy osoby, z których każda jest inna, ale razem tworzą dom. Maryja – słuchająca. Józef – opiekuńczy. Jezus – obecny . Nie konkurują, nie porównują się. Każdy wnosi coś, czego inni nie mają. To jest klucz: w rodzinie nikt nie jest zbędny. Ani dziecko, które dopiero się uczy mówić. Ani staruszek, który już nie pamięta imion wnuków. Ani ten, który nie wszedł w związek małżeński. Ani ten, który codziennie zmaga się z przewlekłą chorobą. Ani przyjaciel, z którym nie łączą nas więzy krwi, ale stał się prawdziwym bratem lub siostrą, będąc przedłużeniem ramion samego Stwórcy. W swojej różnorodności wszyscy jesteśmy niezbędni. A razem możemy stawać się tym, czym była Święta Rodzina: miejscem, gdzie Bóg mieszka między ludźmi. Bo nasz Ojciec naprawdę marzy o rodzinie, która jest domem dla miłości.

 

 

  1. Piękno sakramentu małżeństwa

 

Z perspektywy wiary małżeństwo jest czymś więcej niż relacją dwojga osób, które się kochają. To przestrzeń, w której miłość zostaje powierzona Bogu. Gdzie „ja” i „ty” stają się „my” w Jego obecności. Mądre słowa przypominają, że: „miłość bez Boga, kończy się tam, gdzie kończy się siła człowieka”. W małżeństwie sakramentalnym jest inaczej –- tam, gdzie kończą się nasze siły, zaczyna się łaska. Oczywiście, nie dokonuje się to samoistnie. Małżeństwo, jak każdy sakrament, wymaga wiary. To właśnie przez wiarę sakrament małżeństwa staje się prawdziwie owocny. To z jej pomocą małżonkowie mogą wstać po upadku, podjąć pracę nad swoją relacją, przebaczyć po zdradzie, znaleźć sens nawet w trudzie codzienności. Zrobić to, co własnymi siłami byłoby niewykonalne.

 

Sakrament to nie magia, ale obietnica obecności Jezusa w małżeńskiej codzienności: w pieluchach, rachunkach, ciszy przy kolacji i w dotyku dłoni po kłótni. To uczenie się bycia przy sobie, by umieć być przy współmałżonku. Piękno sakramentu małżeństwa polega na tym, że Bóg zapisuje w nim swój styl miłości: wierny, dyskretny i pokorny. Takiego stylu miłości Jezus chce nas nauczyć. Ten styl najczęściej nie objawia się w spektakularnych cudach, ale w codziennej bliskości. To, co naprawdę piękne, zawsze ma w sobie odrobinę kruchości. Właśnie dlatego małżeństwo, które potrafi być czułe mimo trudności, jest jednym z najpiękniejszych obrazów Boga w świecie.

 

Kiedy Bóg wymyślił małżeństwo, nie pomylił się. On naprawdę wiedział, co robi. W Jego zamyśle, który objawia nam Biblia, najlepszą ochroną daru rodziny jest małżeństwo. Ten piękny sakrament, jak wszystkie Boże dary, jest równocześnie wielkim zadaniem. W codziennym życiu małżonków ujawnia się nie tylko to, co dobre. Do głosu dochodzą nasze ambicje, zranione ego, zmęczenie, ciche dni i niepozmywane kubki po herbacie. Nasz dobry Ojciec się tym nie gorszy. Przewidział to, wiedząc, że tam, gdzie dwoje ludzi jest tak blisko, nie ma miejsca na sztuczność, że tam może zrodzić się prawdziwa świętość. Doświadczeni małżonkowie często zaświadczają, że do tego codziennego wzrastania w świętości małżeńskiej konieczny jest czas na rozmowę. Nie o finansach, o szkole, o zakupach, ale o sobie; o tym, co w nas żywe. Dlaczego jest to tak ważne? Bo najczęściej miłość nie umiera od wielkich zdrad. Ona ginie po cichu – od braku rozmowy, od ironii, od zmęczenia, którego nikt nie nazwie, od braku czasu dla siebie i ukrywanych pretensji. Zawsze jednak Bóg marzy o rodzinie, która jest domem dla miłości.

 

Dlatego zachęcamy Was, drodzy małżonkowie, byście po powrocie do domu, zaplanowali w kalendarzu daty najbliższych spotkań ze sobą – czasu, który będzie przeznaczony tylko dla Was. Bez względu na to, czy będzie to romantyczny obiad w restauracji, czy herbata wypita przy kuchennym stole, niech ten czas wypełnią wzajemne spojrzenia i wdzięczność za dar współmałżonka. Nie odkładajcie tych spotkań na później!

 

  1. Troska o ochronę małżeństwa i rodziny

 

Kochające się małżeństwo w naturalny sposób tworzy rodzinę w zgodzie z Bożym planem. A to nasze rodziny – choć nieidealne – są najpowszechniejszą i najbardziej naturalną drogą prowadzącą do świętości. Przyglądając się życiorysom wielu świętych, nawet tych należących do duchowieństwa, zauważymy, że choć ich formacja zakonna czy seminaryjna była niezwykle ważna, to najczęściej wszystko zaczynało się w domu, przy rodzinnym stole. To rodzice, dziadkowie, najbliższe otoczenie wprowadzali ich w świat wiary. Żyjąc w codzienności wypełnionej Ewangelią, upodabniali swoje serca do Serca Jezusa. Dlatego Kościół, który jest wspólnotą uczniów Jezusa, nie może nie mówić o znaczeniu i wartości małżeństwa oraz rodziny. Co więcej, współpraca Kościoła i Państwa jest w tym wymiarze naturalna. Bo przecież polityka, rozumiana jako roztropna troska o dobro wspólne, ma w centrum stawiać człowieka i wspólnotę. Dlatego wzywamy do troski o ochronę prawną małżeństwa i rodziny. To właśnie małżeństwa i rodziny tworzą najlepszą przestrzeń wzrostu dla dzieci i bezpieczne wsparcie dla starszych rodziców. Żadne nowe prawo nie może tej ochrony małżeństwa i rodziny osłabić, wprowadzając formy zastępcze. W związku z tym apelujemy do wszystkich – szczególnie tych sprawujących władzę w naszym kraju – o roztropność w trosce o dobro wspólne.

 

  1. Osoby żyjące w związkach nieregularnych

 

Chcielibyśmy skierować jeszcze kilka słów do tych, którzy żyją w różnego rodzaju sytuacjach nieregularnych. Jesteśmy przekonani, że wiele takich relacji przenika prawdziwa troska, głęboka więź i odpowiedzialność. Często również tęsknota – cicha, głęboka, czasem niewypowiedziana. Tęsknota za błogosławieństwem. Człowiek jest tak stworzony, że kiedy kocha, chce, żeby ta miłość była pełna, czyli prawdziwie pobłogosławiona. Nie tylko przez ludzi, ale i przez Boga. W sakramencie małżeństwa dzieje się coś, czego żaden notariusz, żaden podpis, żadna ludzka deklaracja nie może dać. Kiedy narzeczeni przyjmują ten sakrament z wiarą, to mogą doświadczyć tego, że złączył ich Bóg i “już nie są dwoje, lecz jedno ciało” (Mt 19,6). Dlatego sakrament małżeństwa to nie jest „religijny obowiązek”. To przywilej, do którego nasz Niebieski Ojciec zaprasza. Bo Bóg marzy o rodzinie, która jest domem dla miłości.

 

Chcielibyśmy Was zaprosić do spojrzenia na nauczanie Kościoła na temat sakramentu małżeństwa jako zaproszenia – kroku dalej i głębiej. Może dzisiaj istnieją przeszkody, które nie pozwalają Wam przyjąć tego sakramentu. Wierzymy jednak, że Bóg Was nie skreśla i zaprasza do kolejnego kroku wiary. Dla kogoś może być to poproszenie Jezusa o światło i prowadzenie. Dla kogoś sięgniecie po Boże Słowo. Dla kogoś zaangażowanie się w lokalne duszpasterstwo. Dla kogoś spowiedź po latach czy rozmowa z duszpasterzem i poszukanie Bożych rozwiązań.

Tych, którzy mogą dziś uregulować swoją sytuację, chcemy zaprosić, by odważyli się na ten krok. Ze wszystkimi jego pięknymi konsekwencjami, a zwłaszcza szczególną obecnością Boga w małżeństwie.

 

Tych wszystkich, dla których jest to bolesny temat, bo mają ogromną tęsknotę za sakramentami, chcemy zapewnić, że wciąż jesteście częścią Bożej rodziny – Kościoła. Nie jesteście wiernymi drugiej kategorii. Bo każdy z nas, jako uczeń Jezusa, został odkupiony za cenę Jego Krwi (por. 1P 1, 19). Każdy z nas przez Jego śmierć stał się dzieckiem Boga (por. 1J 3,1). Każdy z nas przez Jego zmartwychwstanie może wołać do Boga “Abba, Ojcze” (por. Rz 8,15). Każdy z nas może dziś powrócić do Ojca, który ma dobry plan na nasze życie, niezależnie od tego, jak bardzo by się ono skomplikowało.

 

  1. Zakończenie i błogosławieństwo

 

Chcemy zakończyć ten list modlitwą i słowami papieża Leona XIV: „Umieśćcie Jezusa w centrum waszych rodzin, waszych działań i waszych wyborów. Pozwólcie swoim dzieciom odkryć Jego miłość i nieograniczoną czułość i starajcie się sprawić, by Go kochały tak, jak na to zasługuje”.

 

Niech Święta Rodzina z Nazaretu – Jezus, Maryja i Józef – będą dla nas wszystkich wzorem czułości, odwagi i zawierzenia. Niech ich dom, pełen prostoty i pokoju, stanie się inspiracją dla naszych domów, by były miejscem, gdzie mieszka miłość. Niech każda polska rodzina – niezależnie od sytuacji, w jakiej się znajduje – doświadczy bliskości Boga i ludzi, którzy ją wspierają.

Niech Bóg błogosławi wszystkim małżonkom, którzy każdego dnia na nowo wybierają siebie nawzajem. Niech umacnia rodziców w cierpliwości i czułości, dzieci w zaufaniu i radości, a duszpasterzy w mądrym i empatycznym towarzyszeniu.

Niech Jezus błogosławi osoby konsekrowane i duchownych, by w swoim powołaniu do bezżeństwa dla Królestwa Bożego potrafiły budować głębokie, przyjacielskie więzi.

Niech Boże błogosławieństwo spocznie na tych kobietach i mężczyznach, którzy rozpoznają swoje powołanie do małżeństwa, by potrafili je wypełnić trwałą i głęboką relacją.

Niech Boże błogosławieństwo spocznie też na wdowach i wdowcach, którzy cierpią z powodu śmierci współmałżonka. Niech nadzieja spotkania w domu Ojca będzie dla nich pocieszeniem.

Niech Duch Święty prowadzi małżeństwa bezdzietne, by odkryły miejsca, w których mogą posługiwać darem swojego duchowego ojcostwa i macierzyństwa, stawając się ramionami Boga.

Niech Jezus ukoi serca małżonków, którzy doświadczyli dramatu utraty dziecka i pozwoli im doświadczyć prawdy, że dla Boga wszyscy żyją.

Niech Niebieski Ojciec błogosławi małżeństwa w kryzysie, by potrafiły znaleźć miejsce wsparcia i odważyły się na trud wzrastania dla dobra swojej rodziny.

Niech Jezus w sposób szczególny prowadzi po pięknych, Bożych drogach te osoby, które żyją w sytuacjach nieregularnych.

Niech ten rok, który kończymy, będzie początkiem nowego czasu – czasu rodzin, które stają się prawdziwymi szkołami miłości.

 

 

 

Podpisali pasterze Kościoła katolickiego w Polsce

obecni na 403. Zebraniu Plenarnym Konferencji Episkopatu Polski

na Jasnej Górze, 22 listopada 2025 roku

 

 

List należy odczytać w niedzielę, 28 grudnia 2025 r.

 

 

Za zgodność:

 

 

 

 

X Marek Marczak

Sekretarz Generalny

Konferencji Episkopatu Polski

100 LAT DIECEZJI KATOWICKIEJ

Widowisko z okazji 100-lecia Archidiecezji Katowickiej

Katowicki Spodek, 26.11.2025 r., godz. 18.30
 

Widowisko „Katedra” powstaje jako symboliczne zwieńczenie jubileuszu 100-lecia Archidiecezji Katowickiej. Kontekst przedstawienia stanowią ostatnie dziesięć dekad historii Śląska, nierozerwalnie związane z dziejami lokalnego Kościoła.

GDZIE?: Katowicki Spodek
KIEDY?: 26.11.2025 r.
O KTÓREJ?: godz. 18.30


Istotną cechą widowisk tworzonych w ostatniej dekadzie był udział artystów profesjonalnych, uczniów szkół artystycznych oraz pasjonatów – wolontariuszy. Nie inaczej będzie i tym razem. Twórcy przedstawienia pragną włączyć w sceniczną akcję osoby z różnych środowisk regionu, w kluczu wielopokoleniowym.

Bilety można otrzymać w parafiach archidiecezji katowickiej, w Wydziale Katechetycznym lub nabywać na biletyna.pl

Tematyczną i artystyczną inspiracją widowiska jest architektura oraz wystrój katowickiej Katedry. Wielkie tematy chrześcijaństwa oraz istotne wydarzenia historyczne regionu były przez dziesięciolecia interpretowane przez artystów, którzy tworzyli jej bryłę, witraże, rzeźby, mozaiki i obrazy. Dla twórców przedstawienia są one punktem wyjścia do scenicznej opowieści obejmującej zarówno podejmowane tematy, jak i ich plastyczno-wizjonerskie opracowania.

Wcześniejsze widowiska w katowickim Spodku, realizowane przez współautorów „Katedry” (takie jak „Franciszek – wezwanie z Asyżu”, „Exodus”, „Jonasz” oraz „Maryja”), przyciągnęły łącznie kilkadziesiąt tysięcy widzów. Formuła, w jakiej realizowane były te spektakle, rozwijała się z każdym kolejnym przedstawieniem, zawsze jednak opierała się na kilkusetosobowym zespole wykonawczym (orkiestra, wokaliści, chór, tancerze, aktorzy) oraz spektakularnej inscenizacji i scenografii, tworzonej w całej przestrzeni areny Spodka.
Tym razem obiekt pomieści budowaną na oczach widzów replikę fasady i wnętrz katowickiej katedry (w skali 1:2), co jest zaledwie początkiem zapowiadanych przez realizatorów spektakularnych atrakcji.

 

Istotną cechą widowisk tworzonych w ostatniej dekadzie był udział artystów profesjonalnych, uczniów szkół artystycznych oraz pasjonatów – wolontariuszy. Nie inaczej będzie i tym razem. Twórcy przedstawienia pragną włączyć w sceniczną akcję osoby z różnych środowisk regionu, w kluczu wielopokoleniowym.

Nad inscenizacją pracuje zespół artystyczny, którego trzon stanowią twórcy odpowiedzialni za wcześniejsze Widowiska w katowickim Spodku.

Bilety można otrzymać w parafiach archidiecezji katowickiej, w Wydziale Katechetycznym lub nabywać na biletyna.pl

Produkcja

Katolicka Fundacja „Młodzi dla Młodych” - ks. dr Robert Kaczmarek

Twórcy

Dramaturgia (obraz, muzyka, tekst), reżyseria, kierownictwo artystyczne: Mariusz Kozubek

Muzyka, aranżacje, kierownictwo i produkcja muzyczna, dyrygent: Piotr Solorz

Główny choreograf spektaklu: Alberto Pecetto (układy taneczne Baletu Opery Śląskiej)

Pozostali choreografowie: Henryk Konwiński (dwa duety taneczne Alberto Pecetto i Ellen Bremer-Skwarek), Tomasz Tuszyński (działania taneczne Teatru „Cordis”), Daniel Dziurka (tańce ludowe zespołu „Mały Śląsk”)

Projekcje filmowe, zdjęcia, teledyski: Bartosz Dominik

Scenografia multimedialna: Tomasz Grimm

Kostiumy, opracowania graficzne: Agnieszka Jasińska

Asystent reżysera: Dorota Betlej

Pracownia scenograficzna: Mateusz Wudecki

Nagrania audio: Michał Michnik, Piotr Solorz

Plakat widowiska: prof. Roman Kalarus

Organizacja produkcji i promocji

Biuro organizacyjne: Małgorzata Krzeszowska

Współpraca organizacyjna, kwerenda materiałów archiwalnych: Mirela Gontarz

Media społecznościowe: Sara Solorz

Występują

Wokaliści:

Aleksandra Blanik-Gawrych, Karolina Hozer, Magdalena i Kamil Klimek, Jakub Borgiel i Kacper Trela

Zespoły muzyczne:

Orkiestra Symfoniczna Afidare Musicae (przygotowanie Paweł Lelek) ze specjalnym udziałem prof. Juliana Gembalskiego (organy)

Akademicki Chór Politechniki Śląskiej (przygotowanie Tomasz Giedwiłło)

Chór „Resonans con tutti” (przygotowanie Arlena i Waldemar Gałązka)

Chóry uczestniczące w spotkaniu z Janem Pawłem II na Muchowcu w 1983 r.

Zespoły taneczne i teatralne:

Zespół Baletu Opery Śląskiej (soliści: Alberto Pecetto i Ellen Bremer-Skwarek)

Teatr „Cordis” (przygotowanie Tomasz Tuszyński)

Zespół Pieśni i Tańca „Mały Śląsk” z Centrum Kultury „Karolinka” w Radzionkowie (przygotowanie Daniel Dziurka)

Okazjonalny Teatr Ruchu „Pasjonaci”

Zespół teatralno-muzyczny „Od Serca” z Ośrodka dla Osób Niepełnosprawnych Najświętsze Serce Jezusa w Rudzie Śląskiej

Wspólnoty:

Kapłani

Zakonnice i Zakonnicy

Rodziny z niemowlętami

Pary małżeńskie

Niepełnosprawni

Diakonia flagowa

Duszpasterstwo obcokrajowców i inni.

Patronat honorowy

JE Ksiądz Arcybiskup Andrzej Przybylski

Wojewoda Śląski Marek Wójcik

Marszałek Województwa Śląskiego Wojciech Saługa

Prezydent Miasta Katowice Marcin Krupa

Patronat medialny

„Gość Niedzielny”

Radio eM

Katolicka Agencja Informacyjna

TVP3 Katowice

Polskie Radio Katowice

Miesięcznik Społeczno-Kulturalny „Śląsk”

Partnerzy

Województwo Śląskie – Instytut im. Wojciecha Korfantego

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia

Opera Śląska w Bytomiu

Teatr „Cordis”

Stowarzyszenie Afidare Musicae

Akademicki Chór Politechniki Śląskiej

Zabrzański Chór Młodzieżowy „Resonans con tutti” im. N. G. Kroczka
Zespół Pieśni i Tańca „Mały Śląsk”

Centrum Kultury „Karolinka” w Radzionkowie

Caritas Archidiecezji Katowickiej

Ośrodek dla Osób Niepełnosprawnych Najświętsze Serce Jezusa w Rudzie Śląskiej

Zakład Mięsny Poliwczak w Mysłowicach

Zespół Szkół nr 6 im. Króla Jana III Sobieskiego w Jastrzębiu Zdroju

Archikatedra Chrystusa Króla w Katowicach

https://archidiecezjakatowicka.pl/o-diecezji/zapowiedzi/3800-widowisko-z-okazji-100-lecia-archidiecezji-katowickiej-katowicki-spodek-26-listopada

 

III FORUM MŁODYCH

Forum Młodych powstało z pasji Biskupa Sławomira Odera, duszpasterzy młodzieży oraz samych młodych. To wyjątkowe wydarzenie gromadzi młodzież z różnych środowisk, wspólnot, parafii i miast. W poprzednich edycjach rozmawialiśmy na temat tożsamości, jedności i współpracy, oraz formacji, tworząc przestrzeń do otwartej dyskusji i refleksji. Tematem tej edycji Forum Młodych jest “Zamysł”.

Jak zawsze, atmosfera będzie sprzyjała integracji – gorąca herbata i pyszne ciasto umilą czas spędzony w gronie rówieśników. Spotkanie to nie tylko okazja do zdobywania wiedzy, ale także do nawiązywania nowych znajomości i wymiany doświadczeń.

Forum odbędzie się 22 listopada 2025 r. w Katedrze Gliwickiej i Centrum Edukacyjnym im. Jana Pawła II w Gliwicach

Plan wydarzenia:

09:30 - możliwość spowiedzi i adoracji w Katedrze
10:00 - nabożeństwo i oficjalne rozpoczęcie
11:00 - spotkania na poziomach i przerwa w kawiarence w Centrum Jana Pawła II
14:00 - Eucharystia
15:30 - obiad, zakończenie

Informacje szczegółowe:

Czas i miejsce
22.11.2025 r.
09:30 – 16:00
Centrum Jana Pawła II
ul. Jana Pawła II 5a, 44-100 Gliwice
oraz w gliwickiej Katedrze

Wydarzenie jest otwarte! Nie prowadzimy zapisów!

W tym roku nie ma formularza, rejestracji i zapisów. Każdy kto chce może przyjechać na Forum, wziąć udział w całości lub części.

W związku z otwartą formułą i brakiem scentralizowanej rejestracji, Diecezja Gliwicka nie gromadzi danych uczestników ani nie odpowiada za organizację grupowych wyjazdów.
Osoby niepełnoletnie muszą w czasie całego wydarzenia przebywać pod opieką osoby pełnoletniej. To opiekun bierze odpowiedzialność za osobę niepełnoletnią, musi zadbać o potrzebne zgody i bezpieczeństwo podopiecznego.

Grupy zorganizowane

Organizatorzy grup (z parafii, wspólnot, duszpasterstw) ponoszą wyłączną odpowiedzialność za zorganizowanie wyjazdu zgodnie z obowiązującymi przepisami prawnymi i kościelnymi.
Należy zadbać o to, aby każdy uczestnik niepełnoletni miał:
Wyznaczonego pełnoletniego opiekuna w trakcie wyjazdu i wydarzenia.
Posiadał pisemną zgodę rodzica/opiekuna prawnego na udział w Forum Młodych i na sam wyjazd.
Zapraszamy do dołączenia do grona wolontariuszy i animatorów grup dzielenia, szczegóły wkrótce!

Wolontariusze, Animatorzy, Służba Liturgiczna 

Zapraszamy i zachęcamy młodzież do współtworzenia Forum Młodych. Istnieją trzy formy zaangażowania:

  • Wolontariusz – wspiera Forum w przygotowaniach i podczas całego wydarzenia. Pomaga w organizacji, przygotowaniu posiłku, obsłudze kawiarenki czy innych praktycznych zadaniach. Dzięki jego zaangażowaniu uczestnicy mogą przeżywać Forum w dobrej i przyjaznej atmosferze.
  • Animator grupy dzielenia – prowadzi spotkanie, czuwa nad jego przebiegiem i troszczy się o zaangażowanie wszystkich uczestników. Jego zadaniem jest wprowadzenie w modlitwę i dzielenie się, zachęcanie do wypowiedzi, pilnowanie zasad i czasu oraz subtelne kierowanie rozmową, gdy pojawia się wątek odbiegający od tematu. Animator otrzymuje od organizatorów konspekt spotkania i materiały, które ułatwiają mu prowadzenie grupy.
  • Służba Liturgiczna i Poczty Sztandarowe – Członkowie służby liturgicznej pomogą w przygotowaniu i przebiegu Eucharystii, troszcząc się o jej piękno i godność. Poczty sztandarowe, uczestnicząc w procesji i modlitwie, staną się widzialnym znakiem obecności młodych w życiu Kościoła diecezjalnego.

Aby zostać wolontariuszem lub animatorem zapisz się przez formularz: https://forms.gle/VGbCuivXUNQgvuGu6

Służbę Liturgiczną i Poczty Sztandarowe prosimy zgłaszać przez formularz: https://forms.gle/DKNZQbq36G1FCHnw9

Konferencje na Poziomach

Uczestnicy będą mieli okazję wysłuchać inspirujących konferencji oraz wziąć udział w pracach grupowych. Chcemy wam zaproponować spotkania na dwóch poziomach:

Poziom A (open) - Dostępny dla wszystkich uczestników Forum. Konferencja będzie dotyczyła relacyjności, pragnień i tego, że w Kościele można je zrealizować. Następnie uczestnicy w małych grupach będą dzielić się swoimi doświadczeniami i przeżyciami.

Poziom B (liderzy i duchowni) - Poziom przeznaczony dla liderów, duchownych i dorosłych współpracujących z młodzieżą. Zamiast konferencji i grup dzielenia odbędą się warsztaty, w czasie których będziemy rozmawiać o rozeznawaniu różnych typów pragnień pojawiających się w pracy z młodzieżą.

Kawiarenka i Obiad

Gorąca kawa, herbata i pyszne ciasto umilą czas spędzony podczas przerwy na Poziomach. To przestrzeń w której możesz odpocząć, poznać nowych ludzi, porozmawiać, nawiązać nowe znajomości i podzielić się refleksjami z konferencji! 

Po całym dniu wrażeń zapraszamy zapraszamy na grilla! Ciepła kiełbaska, pieczywo, a do tego świetne rozmowy - to najlepszy pomysł na zakończenie tego spotkania.

Szczegóły znajdują się również w wydarzeniu na facebooku: https://fb.me/e/74ZJuPpIC

Zapraszamy wszystkich Młodych do wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Do zobaczenia na Forum Młodych!

Przygotowanie do Forum w parafii

Zachęcamy liderów, księży, nauczycieli i osoby pracujące z młodzieżą do przeprowadzenia spotkania przygotowującego do Forum, którego konspekt znajduje się w załączniku. Spotkanie można przeprowadzić w ramach spotkania wspólnoty, grupy, bierzmowańców czy lekcji w liceum lub zorganizować dodatkowe spotkanie dla młodych w parafii. Chcemy wspólnymi siłami stworzyć wielką mapę pragnień diecezji gliwickiej i potrzebujemy do tego waszego wkładu i zaangażowania. 

info www.diecezja.gliwice.pl/news/forum-mlodych-zamysl

Powrót

Zmarł ks. Waldemar Walz

Z nadzieją zmartwychwstania informujemy, że w środę 5 listopada 2025 r. w 62. roku życia i w 37. roku kapłaństwa zmarł śp. ks. Waldemar Walz, proboszcz Parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Rozkochowie.

***

Urodził się 15 XII 1963 r. w Zabrzu. Pochodził z parafii św. Teresy w Zabrzu, w której przyjął chrzest. Szkołę podstawową ukończył w 1978 r w Zabrzu i w tym mieście kontynuował naukę w Technikum Elektrycznym, gdzie w 1983 r. uzyskał świadectwo dojrzałości. Po maturze wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego Śląska Opolskiego w Nysie. Święcenia kapłańskie przyjął 17 VI 1989 r. w katedrze opolskiej z rąk bp. Alfonsa Nossola. Po święceniach został wikariuszem w parafii św. Wawrzyńca w Strzelcach Opolskich (1989-1993), a następnie w parafii św. Józefa w Opolu-Szczepanowicach (1993-1998) oraz w parafii Wniebowzięcia NMP w Raciborzu (1998-2000). W 2000 r. został proboszczem parafii św. Katarzyny w Rozkochowie w dekanacie Głogówek. Zmarł 5 XI 2025 r. w szpitalu w Krapkowicach.

***

Uroczystości żałobne:

  • Msza św. żałobna zostanie odprawiona w niedzielę 9 listopada 2025 r. o godz. 18.00 w kościele parafialnym pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Rozkochowie;
  • Msza św. pogrzebowa zostanie odprawiona w poniedziałek 10 listopada 2025 r. o godz. 11.00 w kościele parafialnym pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Rozkochowie. Pochówek nastąpi przy kościele bezpośrednio po Mszy św.

***

Polecajmy śp. ks. Waldemara Bożemu Miłosierdziu:

Miłosierny Boże, spraw, aby Twój sługa, kapłan Waldemar którego w ziemskim życiu zaszczyciłeś świętym posłannictwem, radował się wiecznie w niebieskiej chwale. Przez naszego Pana Jezusa Chrystusa, Twojego Syna, który z Tobą żyje i króluje w jedności Ducha Świętego, Bóg, przez wszystkie wieki wieków. Amen.

 

Za: diecezja.opole.pl

Dzień Świętego Marcina 2025

Katolickie Przedszkole TĘCZA zaprasza wszystkie dzieci z rodzicami, w środę 12 listopada, o godz. 17:00 do kościoła św. Teresy na uroczystość św. Marcina.

W programie uroczystości:

  • spotkanie w kościele,
  • przedstawienie na temat Św. Marcina przygotowane przez uczniów z Zespołu Szkół nr 10,
  • występy przedszkolaków, 
  • dzielenie się piernikowymi sercami pieczonymi przez dzieci z naszego Katolickiego Przedszkola,
  • nagrodzenie wyróżnionych lampionów,
  • procesja z lampionami za Marcinem, który przyjedzie do nas na koniu (przynosimy ze sobą lampiony, które oświetlą nam drogę do ogrodu przedszkolnego),
  • spotkanie przy ognisku w ogrodzie przedszkolnym, gdzie będzie pieczenie kiełbasek, domowe ciasto, gorące napoje.

Za poczęstunek składamy dowolny datek – Dar Serca.

Dochód z uroczystości będzie przeznaczony na wsparcie w chorobie wieloletniej Nauczycielki Przedszkola - P. Joanny.