Menu Galeria
Galeria
Warto wiedzieć
Zachęcamy do zapoznania się
z planem kolędy.
Chór CPS
Chór PCS
Szybki kontakt
Parafia Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus
41-807 Zabrze, ul. Św. Teresy 2
E - mail: parafia@teresa.pl
Telefony
Biura parafialnego:
+ 48 32 271 16 08

Proboszcza
ks. Piotra Klemensa:
+ 48 501 43 80 64

Konto bankowe parafii:
41 1240 1343 1111 0000 2364 2571


Aktualności

IV Niedziela Adwentu

Data dodania: 2014-12-21

Łk 1, 26-38:
Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja.
Anioł wszedł do Niej i rzekł: "Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą".
Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie.
Lecz anioł rzekł do Niej: "Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego ojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca".
Na to Maryja rzekła do anioła: "Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?"
Anioł Jej odpowiedział: "Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego".
Na to rzekła Maryja: "Oto ja, służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa". Wtedy odszedł od Niej anioł.

Głos wołającego na pustyni

Data dodania: 2014-12-14

Lubimy być „kimś”. Miło nam jest gdy możemy się wykazać osiągnięciami. Jesteśmy z siebie zadowoleni, gdy możemy pochwalić się swoimi znajomościami. Rozpiera nas duma, gdy ktoś, choćby przez pomyłkę, powie o nas rzeczy zacniejsze niż nasze odbicie w rzeczywistości i... ani myślimy o sprostowaniu pełnym pokory.

Tymczasem w dzisiejszej Ewangelii pojawia się Jan, który chociaż pochodził z bardzo dobrej, kapłańskiej rodziny, nie obnosił się swoją pozycją społeczną. Chociaż mógł żyć w dostatnich warunkach zamieszkał na pustyni. Jego bliskim krewnym był Zbawiciel zapowiadany przez proroków, a on pokornie przyznawał, że jest tylko „głosem wołającego na pustyni”. Mógł przecież, korzystając z boskości kuzyna, stać się kimś więcej, niż tylko  „starożytnym hipisem” (por. o. Szustak, Plaster miodu) zapamiętamy na kolejne tysiąclecia jako ekscentryk w łachmanach z wielbłądziej skóry jedzący owady.

Gdyby po dwóch tysiącach lat zacząć żyć jak Jan Chrzciciel? Oczywiście nie chodzi o naśladowanie w kwestii diety lub mody...

Spróbujmy, jak święty z pustyni, nie chwalić się swoją pozycją w pracy, w gronie znajomych, w szkole czy na uczelni. Przestańmy, jak „starożytny hipis” patrzeć na wygody i dostatnie życie. Nie korzystajmy, tak jak tego nie robił św. Jan, ze swoich znajomości, by siebie stawiać w lepszym świetle. Zacznijmy, tak jak „głos wołającego na pustyni” wskazywać na Tego, który nadchodzi.

Estera Baksik

więcej

Przemawiajcie do serca Jeruzalem i wołajcie do niego!

Data dodania: 2014-12-07

Nie sposób dotrzeć do celu, gdy droga jest zbyt kręta, stroma, a do tego w fatalnym stanie, pełna dziur, śnieżnych zasp, lub po prostu śmieci. Każdy z nas najchętniej ominąłby takie szlaki szerokim łukiem. I tak codziennie omijamy. Unikamy „trudnych” ludzi, unikamy kłopotu, słabości, ułomności. Tylko, czy takie wygodnictwo nie sprawia, że sami sobie kopiemy przysłowiowe dołki, stawiamy barykady na drodze do naszego serca? Bo może właśnie drogę wiodącą do naszego serca miał na myśli prorok Izajasz wołając „Przygotujcie drogę Panu, Jemu prostujcie ścieżki”.

Cechą chrześcijan nie może być bierność. Często usypiamy nasze sumienie usprawiedliwiając się, że przecież od pomocy biednym są odpowiednie instytucje na które czasem może wrzucę złotówkę do skarbonki przy okazji jakiś świąt. Może omijamy leżącego człowieka bez zastanowienia przyklejając mu etykietkę pijaczyny. Albo w imię „postępu” zgadzamy się na jeszcze gorsze, aż po aborcję i eutanazję – aż po zabijanie drugiego człowieka!

Adwent, jak co roku, zaprasza nas do zrobienia generalnego rachunku sumienia. Czy przez ten rok stałem się lepszym człowiekiem, lepszym chrześcijaninem? A może stoję w miejscu, albo, co gorsza, cofam się oddalając się od Boga? Jak wygląda droga do mojego serca? Czas Adwentu zaprasza nas na pustynię. I może zamiatanie piasku z drogi na pustyni wydaje się sprawą totalnie beznadziejną, to spójrzmy przed siebie: oto za chwilę sam Bóg stanie się człowiekiem, takim, jak my.

Co więc zastanie drugi człowiek, gdy zechce trafić do naszego serca? Co zastanie Jezus, gdy tak po ludzku będzie chciał do nas przyjść? Ciernie, dziury, zaspy, czy śmieci? Chrystus potrafi przejść przez te wszystkie przeszkody i barykady. Tylko czy my zechcemy ugościć Go w naszych sercach? Zastanówmy się więc, byśmy w te święta kolejny raz nie ocknęli się z pustym portfelem i pełną lodówką i psutym sercem, a sumieniem pełnym… wyrzutów.

Mariusz Jamroży

I Niedziela Adwentu

Data dodania: 2014-11-30

Dzisiejszy świat zazwyczaj stawia na planowanie. Większość z nas planuje zadania do wykonania na kolejny dzień, kolejny tydzień, kolejny rok. Po tym, jak minie określony czas, sprawdzamy wyniki naszych działań. Czasem są zadowalające, czasem nie. Wtedy postanawiamy poprawę i większą solidność. Przy następnych zadaniach zaś sprawdzamy postępy jakich dokonaliśmy w gospodarowaniu czasem. I tak w kółko.
Czas wyznaczony jednak przez Chrystusa, czas w którym przyjdzie On powtórnie na ziemię, by dokonać sądu nad światem i ogłosić powszechne królowanie Boga, jest nieznany żadnemu człowiekowi. W teologii wyróżniamy dwa rodzaje czasu, których określenia pochodzą z języka greckiego – chronos, który jest czasem historycznym oraz kairos, który jest czasem łaski, w którym to Bóg wkracza osobiście w życie danego człowieka. Jest to każde wydarzenie z Twojego życia, w którym doświadczyłeś Boga, kiedy dał Ci konkretną odpowiedź na Twoje modlitwy, kiedy dał Ci łaskę, o którą prosiłeś, kiedy przemienił Twoje życie, może w sakramencie pokuty i pojednania, może na Eucharystii, może na rozmowie z Nim lub lekturze Pisma Świętego. Czasem łaski będzie też Jego powtórne przyjście. Chrystus w dzisiejszej Ewangelii wzywa nas do gotowości na ten dzień, gdyż nie wiemy kiedy nastąpi. Czy jesteś świadomy tego, że może to nastąpić teraz lub za chwilę? Bo przecież nie znamy dnia ani godziny… Czy jesteś na to gotowy? Bardzo lubię snuć takie rozważania, gdyż uświadamiają mi one, iż zawsze muszę być na to gotowa. W momencie więc, gdy nie jestem w stanie łaski uświęcającej, zaraz staram się biec do spowiedzi, motywując się tym, iż nie wiem kiedy to nastąpi. Czy Ty też masz takie przemyślenia? Czy w swojej codzienności myślisz w ogóle o tym? Czy zlaicyzowany i zabiegany świat daje Ci jeszcze możliwość posłuchania swojego serca? Jezus ostrzega nas dziś, byśmy nie spali. Co ma na myśli? Snem dla człowieka może być trwanie w grzechu – wówczas życie staje się bardzo ubogie duchowo, co można porównać nawet do snu duchowego. Nie chce się wtedy modlić, nie chce się chodzić do kościoła, nie chce się czytać Pisma Świętego, nie chce się rozmawiać o Bogu, itd. Najlepszym kierunkiem jaki możemy wówczas przybrać to droga do konfesjonału – to sakrament uzdrowienia. Myślę, że czas oczekiwania na przyjście Pana, którym jest Adwent, to czas przede wszystkim ciągłego powstawania. Jest owym pokornym uklęknięciem (jak w konfesjonale) przed wielkością Boga. Celem natomiast Adwentu, jak i całego naszego życia, jest przygotowanie się na wieczne przebywanie z Bogiem w raju. A czym jest raj, najlepiej wyjaśnia Ojciec Święty Franciszek:
"Chodzi nie tyle o jakieś miejsce, ile o pewien «stan», w którym nasze najgłębsze oczekiwania zostaną wypełnione w sposób niezwykle obfity, a nasz byt jako stworzeń i dzieci Bożych osiągnie. Będziemy ostatecznie obleczeni radością, pokojem i miłością Boga w sposób pełny, już bez jakichkolwiek ograniczeń i będziemy twarzą w twarz z Nim! (1 Kor 13,12)"
Pragnijmy więc z całego serca tego stanu przebywania z Bogiem i nabierzmy Ducha, by z radością i bez lęku czuwać i oczekiwać Jego przyjścia!
Katarzyna Borowska

1 2 3 4
...
34 »
Strona główna | Aktualności | Nasza parafia | Grupy parafialne | Galeria | Chór PCS | Ksiega gości | E-informacje | Kontakt wykonanie: e-parafia.net