Menu Galeria
Galeria
Warto wiedzieć
Wciąż można składać deklaracje przyjęcia uczestników Światowych Dni Młodzieży 2016. 
Szczegóły w zakrystii.
Chór CPS
Chór PCS
Szybki kontakt
Parafia Świętej Teresy od Dzieciątka Jezus
41-807 Zabrze, ul. Św. Teresy 2
E - mail: parafia@teresa.pl
Telefony
Biura parafialnego:
+ 48 32 271 16 08

Proboszcza
ks. Piotra Klemensa:
+ 48 501 43 80 64

Konto bankowe parafii:
41 1240 1343 1111 0000 2364 2571


Aktualności

Syn Boży

Data dodania: 2015-03-01

II Niedziela Wielkiego Postu
Ewangelia Mk 9,2-10



Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich (...).
I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: "To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie".



Słowa wypowiadane przez tajemniczy Głos, które słyszą uczniowie (słyszymy je i my w czasie liturgii), kończą scenę Przemienienia Jezusa na górze Tabor. Co jest celem wizji na Taborze? Celem jest niewątpliwie samo ukazanie Jezusa, oraz ukazanie Go uczniom jako Syna Bożego. To, co już u początku swojej ewangelii zapisuje św. Marek: „Ewangelia Jezusa Chrystusa, Syna Bożego” teraz potwierdza się (zresztą nie jedyny raz w tej ewangelii). Jezus nie jest prorokiem, albo starszym Izraela, sprawiedliwym człowiekiem, ale jest Pomazańcem Bożym, jest synem Najwyższego, jest Tym, który umrze za pokolenie Adama.
Dzisiaj czytane Słowo wyraźnie prezentuje sylwetkę syna. Bo oto Abraham ma poświęcić swojego ukochanego syna Izaaka i prawie staje się to faktem. Abraham jest posłuszny Jahwe, chociaż nie rozumie, czemu ma stracić tego, którego miłuje. Całkowicie zdaje się na wolę Boga. Ufa Mu. Już przekonał się, że Bóg jest wszechmocny, więc zawierza z miłością Bogu.
Głos z nieba, który przedstawia Syna Bożego, dodaje na końcu: „Jego słuchajcie”. Słuchać tego, co mówi nam Chrystus, nie tylko słuchać, ale wypełniać, żyć tym do czego nas Jezus zachęca na kartach Biblii. Znajomość słów i życia Jezusa prowadzi do poznania Go, a w końcu do zawierzenia całego życia Temu, dla którego nic nie jest niemożliwe! Bo jak pisze dzisiaj do nas św. Paweł „Jeżeli Bóg z nami, któż przeciwko nam?”
ZASTANÓW SIĘ!
1. Czy ufam Bogu, czy raczej sobie, czy rozmawiam z Bogiem (tak jak Abraham) o swoim życiu?
2. Czy wierzę w to, że Jezus, którego znam z Kościoła, z kart Ewangelii, z nauki religii jest Synem Bożym?
3. Jak ja słucham Jezusa?
4. Czy Jezusa traktuję jak przyjaciela, czy słucham Go jak mojego brata, co to zmienia w moim życiu?
kl. Wojciech Kiełkowski

Pustynia - błogosławiony dar

Data dodania: 2015-02-22

 I Niedziela Wielkiego Postu
Ewangelia Mk 1,12-15



Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. Czterdzieści dni przebywał na pustyni, kuszony przez szatana. Żył tam wśród zwierząt, aniołowie zaś Mu usługiwali. Po uwięzieniu Jana przyszedł Jezus do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.


Co można robić na pustyni przez czterdzieści dni? Nic. Kogo można tam spotkać? Nikogo. Co można zobaczyć? Nie za wiele. Co można znaleźć? Pana Boga i siebie. Greckie słowo eremos oznacza nie tylko pustynię, z piaskiem i brakiem wody, ale również miejsce bezludne, niezamieszkałe. Duch wyprowadza Chrystusa na pustynię. Tam zmaga się On z kusicielem, z myślami, przeżywa samotność. Po powrocie mówi krótkie zdanie: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię” (Mk 1,15). My również wychodzimy czasem na „pustynie”. Szukamy miejsca bezludnego, pustego kościoła, pustej ławki w parku. Niekiedy we własnym domu zamykamy odmawiając różaniec (...). Warto wychodzić czasem na „pustynię”. Warto chodzić tam z Chrystusem. Może w tych momentach chce nam Pan coś ważnego powiedzieć, coś przetłumaczyć... Nie wolno bać się tej „pustyni”: wewnętrznej walki, chwilowej samotności, obcowania tylko z Panem. Być może kiedyś po powrocie, powiesz podobnie: „Nawróciłem się i wierzę w Ewangelię”. Być może?! Zawsze jednak, gdy będziesz na pustyni, powtarzaj dzisiejsze słowa psalmisty: „Daj mi poznać Twoje drogi, Panie, naucz mnie chodzić Twoimi ścieżkami” (Ps 25,4). On nas przeprowadzi przez każdą pustynię.
Ks. Przemysław Pokorski

Nic nie mówić?

Data dodania: 2015-02-15

VI Niedziela zwykła
Ewangelia Mk 1, 40-45

Natychmiast trąd
go opuścił
i został oczyszczony.
Jezus surowo mu przykazał
i zaraz go odprawił
ze słowami:
„Uważaj, nikomu nic nie mów…”.


We fragmencie Ewangelii według św. Marka przewidzianym na dziś ponownie mamy do czynienie z tzw. sekretem mesjańskim czyli z faktem, że Jezus sam zabrania mówić o swojej prawdziwej godności. Tajemnica Bożego synostwa w drugiej Ewangelii występuje w trzech formach: nakaz milczenia, niezrozumienie Jezusa przez uczniów oraz teoria przypowieści. Nakaz milczenia pojawia się w kontekście egzorcyzmów, uzdrowień oraz w kontekście nauki skierowanej jedynie do uczniów. Uzdrowiony trędowaty nie przestrzegał jednak nakazu Jezusa lecz „zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta”. Tajemnica mesjańska nie ma jednak na celu ucieczki Jezusa od ludzi, którzy go potrzebują, lecz autor Ewangelii – św. Marek – próbuje w ten sposób wskazać czytelnikom, że z samych tylko cudów Jezusa nie można jeszcze w pełni poznać Jego osoby i godności Syna Bożego. Nie można również zatrzymać się na zewnętrznej „zjawiskowości” niezwykłych uzdrowień lecz należy wejść w prawdziwą relację z Jezusem Chrystusem. 
Estera Baksik


Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!

Data dodania: 2015-02-08

Dzisiejsza Ewangelia mogłaby być traktowana jako zapiski z typowego dnia Pana Jezusa: poranna modlitwa na pustynnym miejscu, nauczanie w synagodze, później wychodzenie do ludzi, uzdrawianie ich z chorób. Prawdopodobnie cykl ten się powtarzał, w dodatku codziennie w kolejnej nowej miejscowości, by spotkać jak najwięcej ludzi, którym trzeba głosić Dobrą Nowinę i leczyć ich z chorób. Ten dynamizm życia Chrystusa daje nam cenną wskazówkę, że aby nasze życie było pełne, jest właśnie konieczny odpowiedni układ priorytetów, harmonogram dnia i oczywiście nieustanne, konsekwentne działanie.
Św. Jan Paweł II powiedział kiedyś, że winniśmy zawsze od siebie wymagać, nawet gdy inni nie wymagają od nas. Myślę, że ta sentencja bardzo dobrze pasuje właśnie do dzisiejszej Ewangelii. Bo to zachęta, by ciągle działać, by pomagać innym i swoim życiem wskazywać na Jezusa. Jednak wszystkie te wysiłki byłby daremne, gdyby nasz dzień nie zaczął się od jednej, bardzo ważnej rzeczy. Pierwszą czynnością, którą robił Chrystus, nim jeszcze wzeszło słońce, była modlitwa na miejscu pustynnym. Bo jakże inaczej można pełnić wolę Boga, jeśli się codziennie rano nie poświęci czasu na rozmowę z nim w modlitwie. Jak Bóg ma nas prowadzić, jeśli rano nie pytamy Go o drogę i nie prosimy Go o pomoc.
Gdy spojrzymy więc na to wszystko razem, wychodzi nam piękna i prosta recepta na najpiękniejsze i szczęśliwe życie: po pierwsze zaczynać dzień od modlitwy, a po drugie nieustannie swoim życiem głosić Boga poprzez najlepsze wypełnianie swoich codziennych obowiązków i oczywiście otwarte serce na potrzeby bliźnich. A w tym kontekście zupełnie inaczej już brzmią słowa św. Pawła z Listu do Koryntian: Biada mi, gdybym nie głosił Ewangelii!
Mariusz Jamroży

1 2 3 4
...
36 »
Strona główna | Aktualności | Nasza parafia | Grupy parafialne | Galeria | Chór PCS | Ksiega gości | E-informacje | Kontakt wykonanie: e-parafia.net